3.01.2019

Wideo online. Jakie zmiany czekają nas w 2019 roku?

Social media
  • Facebook Polub

źródło: pixabay.com
źródło: pixabay.com

Video online - obok reklamy programatycznej i mediów społecznościowych - pozostaje jednym z głównym motorów napędowych zarówno polskiego, jak i światowego rynku reklamy. Mimo rosnącej liczby treści, popyt na powierzchnie reklamową wciąż wydaje się niezaspokojony, na czym najbardziej korzystają, jak zwykle, Google i Facebook. Gigantom, choć wciąż zarabiają najwięcej i nie zapowiada się, by to zmieniło się w 2019 roku, rośnie jednak konkurencja. I nie jest nią Snapchat. 

Ten po redesignie, który miał zapewnić napływ nowych użytkowników, głównie rozsierdził starych tak, że w III kwartale 2018 roku ich liczba znowu się skurczyła. I tak Snap, właściciel Snapachata, mimo że poprawił swoją sytuację finansową, zwiększając przychody o 43 procent rok do roku i zmniejszając stratę netto do ponad 325 mln dolarów, ciągle zwiększa dystans dzielący go od Instagrama, który z kolei radzi sobie wyśmienicie (ok. 1 mld aktywnych użytkowników).

Platformą, która udowodniła jednak, że amerykańscy giganci nie mają monopolu na wideo, okazało się jednak azjatyckie TikTTok, które - po fuzji z Musical.y - stało się globalną siecią, z której korzystają miliony nastolatków na całym świecie. A że jest to jedna z trudniejszych grup docelowych dla marketerów, TikTok wydaje się mieć sporo do zaoferowania. Nie znaczy to oczywiście, że już dzisiaj jest on konkurencją dla np. YouTube'a czy Facebooka, od których także w 2019 roku powinno zaczynać się planowanie strategii wideo dla firm.  

Cieniem na przyszłość internetowego rynku wideo kładą się kwestie związane z widocznością reklamy, czyli tzw. viewability, fake'owi influencerzy i oraz wysoki odsetek internautów używających adblocków. Rozwiązanie tych kwestii wymaga współpracy reklamodawców, agencji i wydawców i na razie dalekie jest od wypracowania, ale niejako efektem ubocznym tych zjawisk będzie - jak twierdzą specjaliści - więcej dłuższych i bardziej merytorycznych treści, które do niedawna "nie sprzedawały się" na YouTube. To samo dotyczy wszystkich serwisów internetowych, które od dłuższego już czasu walczą o etykietkę serwisów premium, ale na YouTube profesjonalizacja jest szczególnie widoczna. 

W zgodzie z tym trendem zdarzeniem roku jest z pewnością debiut dziennikarza Rafała Gębury na youtubowej scenie. Jego kanał - 7 Metrów pod ziemią - to wciągający talk-show o tematyce społecznej. Każdy odcinek prezentuje wywiad z nowym bohaterem, który przedstawia, dotyczące go bezpośrednio i często kontrowersyjne, problemy. Wywiady są przeszywająco szczere i wydawać by się mogło, że - jak na YouTube - za długie. W komentarzach jednak odbiorcy sugerują często, że dla nich odcinek (po kilkaset tysięcy wyświetleń każdy) trwał “tylko 30 minut”.

Rafał Gębura został uhonorowany nagrodą MediaTory w kategorii “InicjaTOR” za wyjście poza kanony tradycyjnego dziennikarstwa, a jego kanał został uznany za Debiut Roku podczas Grand Video Awards. 

- mówi Kamil Bolek, CMO w LifeTube. 

Profesjonalizacja treści nie omija również treści stricte reklamowych. Firmy będą podążać śladem pionierów takich jak choćby Lidl, który z wideo odważnie eksperymentuje od lat, stawiając m.in. na współpracę z influencerami. Marki, które z jeszcze większą zaciętością będą musiały walczyć o uwagę odbiorców, coraz częściej będą proponowały im współprace, ale - inaczej niż dotychczas - będą mogły wybierać wśród nie tylko najbardziej topowych twórców. Mikroinfluencer marketing nabierze znaczenia, a platformy umożliwiające automatyzacje działań z influencerami, mają teraz szanse nakłonić do tego formatu  marki dysponujące skromniejszym budżetem. 

YouTube (a zaraz potem Facebook) nadal będą dla nich głównym miejscem docelowym, ale dla europejskich użytkowników rok 2019 może oznaczać daleko idące zmiany. Artykuł 13 Dyrektywy o Prawie Autorskim, który nakłada na platformy obowiązek prewencyjnego weryfikowania praw do treści publikowanych na platformie, wywołuje ogromny sprzeciw samego YouTube'a, ale i tych, którzy na nim zarabiają (więcej o sprzeciwie twórców internatowych przeczytasz TUTAJ). 

Artykuł 13. to jasne zaprzeczenie demokratyzacji treści w internecie. Zaproponowane podejście, skopiowane ze „starych mediów”, takich jak telewizja czy prasa, odetnie europejskich internautów od wielu nie tylko rozrywkowych, ale i edukacyjnych treści. 

- mówi Maciej Wróblewski, CEO AdRebellion 

Proponowane brzmienie artykułu 13 jest - według jego przeciwników - na tyle niejasne i nieprecyzyjne, że może, wbrew intencjom ustawodawców, przynieść twórcom więcej szkody niż pożytku. 

A jakie trendy będą dominowały w 2019 roku? Według Gabrieli Dudkiewicz, Partnership Manager platformy ViralStat, odbiorcy będą oczekiwać coraz więcej bezpośredniego przekazu, relacji i kontaktu na żywo z brandami oraz jasnych i przejrzystych instrukcji (video), jak korzystać z oferowanego produktu/usługi i wyraźnego wskazania, jakie to przyniesie korzyści dla samego konsumenta. 

Vlogi, wywiady, tutoriale i tradycyjne reklamy video nadal będą w dużej mierze eksploatowane, jednak według prognoz i obserwowanych już trendów, na popularności zdecydowanie zyskają live streamy: według Facebooka, użytkownicy 3-krotnie więcej czasu poświęcają na oglądanie relacji na żywo, niż tych, które nie są już tzw. live'ami. Według Social Media Examiner, w 2019 aż 50% marketerów planuje wdrożyć w swoje działania właśnie live streamy i tyle samo też będzie zgłębiało wiedzę na temat, jak w ogóle je tworzyć. Wniosek: aby zaangażować widza, należy być z nim tu i teraz. 

Kolejną bardzo skuteczną formą video contentu, który 'sprzedaje', i na który warto zwrócić teraz szczególną uwagę, są tzw. explainer videos, które opisują działanie i funkcje oferowanego produktu/usługi. Jeśli nie czujemy się na tyle pewnie, aby przeprowadzać webinary na żywo dla naszych odbiorców, to jest to forma, która sprawdzi się doskonale jako zamiennik. Toteż ci, którzy jeszcze nie wykorzystują tej formy przekazu i promocji, powinni zdecydowanie włączyć tworzenie tego rodzaju treści w swoją strategię marketingową w nadchodzącym roku. Ile powinien trwać taki explainer? Według Wyozwl, optymalna długość to ok. 1 minuta, według Wistii jest to średnio 2minuty nie więcej, bo po tym czasie uwaga odbiorców drastycznie spada. Dlaczego warto tworzyć tego rodzaju treści? Wyozwl: 84% konsumentów zdecydowało się na zakup produktu/skorzystanie z usługi dopiero po obejrzeniu video! 

- mówi Gabriela Dudkiewicz, Partnership Manager platformy ViralStat

Co jeszcze przyniesie 2019 rok? Poniżej przeczytasz opinie ekspertów.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ SZCZEGÓŁOWĄ OPNIĘ
66754_maciej_wroblewski_ad-rebellion.jpg

Maciej Wróblewski, CEO AdRebellion 

Najbardziej prawdopodobne jest rozpoczęcie współprac z influencerami tworzącymi treści na TikToku (...) Warto jednak przypomnieć, że większość marek najpierw powinna zmaksymalizować zasięg w swoich obecnych kanałach dotarcia. 

Kamil Bolek

Kamil Bolek, CMO LifeTube:

Jednym z trudniejszych wyzwań w 2019 roku będzie z pewnością weryfikacja fake influencerów, sztucznych kont, lajków i botów. Branża potrzebuje metod, które w szybki sposób umożliwią weryfikację nieprawdziwych kont, a z drugiej strony zabezpieczą autentyczne kanały w serwisach społecznościowych przed atakiem niechcianych sztucznych followersów czy subskrybentów.

Dariusz Szpak (OX Media)

Dariusz Szpak, Co-owner&Creative OX Media:

Filmy dające użytkownikowi wrażenie trójwymiarowości i bycia w samym środku robią duże wrażenie, co wpływa także na nośność i zasięg. W Polsce wciąż rzadko wykorzystywane - jednak z pewnością będące kierunkiem, na który trzeba zwrócić uwagę.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 | 4 |
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz Zaloguj się »
obrazek nieczytelny
wyślij