22.01.2019

Asystent Google. Jak go wykorzystać w biznesie?

Domeny
  • Facebook Polub

źródło: Google Polska
źródło: Google Polska

Asystent Google poda godzinę, prognozę pogody, ustawi przypomnienie, ale także opowie dowcip, wyśle maila, spisze listę zakupów i przypomni, że trzeba je zrobić... Ale jak wykorzystać w biznesie? O to zapytaliśmy ekspertów.

W branży wirtualnych asystentów trwa wyścig zbrojeń. Swoje rozwiązania forsują - choć nie wszędzie z równym zaangażowaniem - m.in. Amazon, Microsoft, Apple, ale tez Samsung, Alibaba czy Baidu, a - według prognoz rynkowych - rynek czeka przełom. 

Statistic: Worldwide intelligent/digital assistant market share in 2017 and 2020, by product | Statista


W Polsce na razie jednak poznajemy Asystenta Google'a. I na razie dla większości z nas to po prostu cyfrowy pomocnik, który zrobi za nas- po otrzymaniu polecenia głosowego - większość rzeczy, które moglibyśmy w ciągu kilku sekund zrobić sami, ale - wiadomo - czas to pieniądz, a w przypadku mobilnych użytkowników smartfonów - bardzo drogi.

Ograniczenie ich roli jedynie do nastawiania budzika byłoby jednak marnotrawstwem potencjału AI, który potrafi przecież dużo więcej, o czym przekonują się właśnie firmy. Mogą one zintegrować się z Asystentem poprzez platformę Actions on Google, która umożliwia tworzenie komend głosowych służących do wchodzenia w interakcje głosową z daną marką. Z tej możliwości, jako pierwsze, skorzystały PLAY ("OK, Google, zapytaj PLAY, co nowego?") i eSky ("OK, Google. Porozmawiaj z eSky"), które 

Asystent Google we współpracy z eSky wyszuka dla użytkownika najlepsze połączenia lotnicze i przekieruje go na naszą stronę mobilną, gdzie może on dokonać rezerwacji biletu. To wszystko w jednym, kilkuminutowym procesie. Dzięki współpracy z Google Polska planowanie podróży będzie proste, szybkie i wygodne jak zwykła rozmowa. Jako lider technologiczny w branży travel, stale testujemy nowe technologie, rozwijamy nasz serwis i aplikację. Widzimy wyraźne zainteresowanie technologiami głosowymi i chcemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, dlatego cieszymy się, że wspólnie z Google mogliśmy wprowadzić na polski rynek to przełomowe rozwiązanie.

- Anna Wiertel, Marketing Communication Director w Grupie eSky.

Czy rok 2019 będzie rokiem rewolucji audiowizualnej? O tym przeczytasz poniżej. 

Maciej Maliszewski, Head of Bots, K2Bots.AI

Maciej Maliszewski (fot.  K2 Digital Transformation)Google udostępnił swojego polskojęzycznego Asystenta za darmo niemal wszystkim użytkownikom smartfonów z systemem Android (ok. 85% wszystkich smartfonów w Polsce wg. ranking.gemius.com). W ten sposób, praktycznie z dnia na dzień, jego rozwiązanie zyskało olbrzymi, ogólnopolski zasięg.

Dla biznesu Asystent Google to nic innego jak nowy, bardzo pojemny kanał interakcji z konsumentami. Google umożliwił wszystkim firmom dodawanie do Asystenta tzw. “Actions”, czyli aplikacji, które poszerzają zakres jego umiejętności. Dzięki nim klienci mogą korzystać z usług danej firmy, zadawać pytania dotyczące jej oferty lub brać udział we wszelkiego rodzaju marketingowych aktywacjach – bezpośrednio ze smartfona i bez konieczności pobierania i instalacji dodatkowych aplikacji.  

Pod względem łatwości produkcji i wdrożenia, “Actions” biją na głowę tradycyjne aplikacje mobilne, ponieważ ich interfejs użytkownika (UI) jest prosty i wystandaryzowany, co w dużej mierze eliminuje pracochłonne prace graficzne. Dotarcie do smartfonów konsumentów stało się zatem prostsze i bardziej dostępne niż dotychczas.

Asystent Google komunikuje się z użytkownikami za pomocą interfejsu głosowego: rozumie mowę swoich rozmówców i sam odpowiada syntezując głos. W wielu kontekstach użycia, które zajmują ręce lub wzrok użytkownika, to rozwiązanie wprowadza nowe możliwości, niedostępne w dotychczas wykorzystywanych kanałach cyfrowych. Zrobienie zakupów spożywczych w czasie joggingu?

Wybór wakacyjnej wycieczki w trakcie odkurzania mieszkania? Przesunięcie terminu spotkania podczas jazdy samochodem? To przykładowe czynności, które z łatwością możemy wykonać przy pomocy interfejsu głosowego. A co za tym idzie, otwiera to także szereg możliwości dla biznesu. Automatyzacja obsługi klienta, przeprowadzanie podstawowych operacji na koncie abonenta (płatności, włączanie i wyłączanie usług, reklamacje), dokonywanie zakupów online, rezerwacje usług, generowanie leadów, lokalizacja placówek i przedstawicieli firm – to tylko nieliczne ze scenariuszy, na które wpłynie Google Asystent. 

Przewidujemy, że już wkrótce, mówiący po polsku Asystent Google stanie się dla użytkowników niezwykle bliskim i coraz powszechniejszym rozwiązaniem. Użytkownik w ruchu, potrzebujący natychmiastowej odpowiedzi, dostosowanej do jego lokalizacji i obecnej sytuacji, chętnie skorzysta z osobistego asystenta, po którego wystarczy sięgnąć do kieszeni i wywołać słowami “OK, Google”.

 

Jacek Karolak, strategy director & partner 180heartbeats + Jung v Matt 

Jacek Karolak (fot. 180hb)W wielu opracowaniach pojawiają się przewidywania, że rok 2019 będzie rokiem interfejsów głosowych. Z pewnością na niektórych rozwiniętych rynkach może tak być, w Polsce to będzie raczej pierwszy rok szybkiego rozwoju takich usług, a na większą "rewolucję" jeszcze kilka lat pewnie poczekamy. Dzieci bardzo naturalnie korzystają z takiego interfejsu, dorośli pewnie będą się przez jakiś czas musieli "przestawiać" i nauczyć tego, że pojawiły się nowe konteksty i sposoby korzystania z usług online.

Do tej pory najwięksi fani takich rozwiązań korzystali z takich usług, ale albo po angielsku, albo w ekosystemie Apple, który jest znacznie mniej popularny. Polski Asystent Google oznacza dostęp do ogromnej rzeszy posiadaczy urządzeń z Androidem i jednocześnie otwiera furtkę do włączenia obsługi głosowej niemal każdemu biznesowi, który umie to wykorzystać.

Mowa tu oczywiście o platformie Actions on Google, która umożliwia "podłączanie" pod Asystenta nowych funkcji, w całości przygotowywanych przez firmy zewnętrzne. Już na starcie zobaczyliśmy dwa przykłady, a "w kolejce" czeka pewnie sporo nowych - listę inspiracji dla różnych branż można znaleźć łatwo w sieci, więc spodziewam się, że dość szybko pojawią się nowe polecenia związane z zakupami, czy zamawianiem jedzenia albo taksówki.

Biznesowy pomysł na wykorzystanie interfejsu głosowego to ogromne wyzwanie, bo obsługa głosowa to coś zupełnie nowego, czego dopiero firmy uczą się projektować. 

Z tego co zauważyłem przeglądając popularne rozwiązania Actions on Google z zagranicy, to wyzwania w wymyślaniu wykorzystania usług głosowych przez firmy są dwa:

  • Dopasowanie się do nowego interfejsu - projektowanie głosowej ścieżki użytkownika to coś zupełnie nowego, innego nawet od ścieżki znanej już w projektowaniu chatbotów. Idealne rozwiązanie pod usługi głosowe powinno w ogóle wykluczyć pokazywanie grafik, animacji czy przycisków, co jest trudne jeśli po prostu próbujemy przełożyć sposób myślenia z interfejsu aplikacji, strony www czy nawet chatbota na interfejs tylko głosowy.
  • Dopasowanie się do kontekstu - usługi obsługiwane głosem powodują, że możemy w ogóle zrobić pewne rzeczy online w sytuacjach dotąd niedostępnych (np sprawdzenie stanu konta w czasie jazdy samochodem, treningu biegowego czy usypiania dziecka), albo robić je inaczej niż dotąd (np. w czasie gotowania można słuchać porad i pytać o kolejne, a nie czytać przepis czy oglądać videoprzepis). Myślę, że tu tkwi największe pole do popisu. Wymaga to jednak dobrego zrozumienia konsumenta, a często także modyfikacji swojej usługi.

Ale właśnie dlatego warto próbować - mamy w tej chwili pusty rynek i otwartych na nowinki Polskich konsumentów. Ten, kto pierwszy nauczy ich jak głosowo wywołać interakcję ze swoją marką, ten może uzyskać sporą przewagę nad konkurencją.

Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz Zaloguj się »
obrazek nieczytelny
wyślij