10.07.2018

YouTube walczy z teoriami spiskowymi

Biznes
  • Facebook Polub

fot. Pexels
fot. Pexels

Teorie spiskowe na YouTube kwitną: mamy zwolenników teorii płaskiej Ziemi, wątpiących w lądowanie na Księżycu czy też tych, dla których strzelanina w Parkland była teatrem dla mas. Serwis dotychczas niewiele sobie z tego robił, bo bardziej niż jakość publikowanych treści liczyły się dla niego liczby ich wyświetleń. Teraz sytuacja ma się zmienić.

Susan Wojcicki, CEO YouTube'a już w marcu zapowiedziała walkę z dezinformacją i wsparcie jakościowego dziennikarstwa online, a wczoraj serwis ogłosił wprowadzenie zmian. Czego możemy się spodziewać?

YouTube chce do filmów, które poruszają kontrowersyjne z punktu widzenia "spiskowców" tematy, dodawać adnotacje do sprawdzonych i rzetelnych źródeł, takich jak Wikipedia czy Encyclopedia Britannica, a także - w przypadku przełomowych, bieżących wydarzeń - linki do artykułów prasowych. 

65658_3-infopanel-breakingnews.png

Serwis chce promować jakościowe treści, ale czy okażą się one skuteczne w walce z dezinformacją? Można wątpić. Dla wielu zwolenników teorii spiskowych, podrzucanie linków do mainstreamowych gazet to... dowód na istnienie spisku. Na pewno jednak działania YouTube'a, który oprócz dodatkowych funkcjonalności, chce też wspierać organizacje mediowe w zdobywaniu umiejętności w zakresie budowania contentu video, są dobrym krokiem do podreperowania wizerunku. 

Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz Zaloguj się »
obrazek nieczytelny
wyślij