4.02.2019

Sprzedaż smartfonów spada na całym świecie, ale Apple ma plan

Biznes
  • Facebook Polub

źródło: pixabay.com
źródło: pixabay.com

Apple, mimo że nie jest już ani najcenniejszą marką na świecie, ani - według IDC - największym sprzedawcą smartfonów na świecie, wcale się nie kończy. I nie tylko przez tony gotówki trzymanej w piwnicy. Firma Tima Cooka zamierza skoncentrować się na usługach, a nie - jak dotychczas - na produktach. Apple nie będzie więc ujawniał liczby sprzedawanych iPhone'ów, bo już nie w nich rzecz (i coraz mniej jest się czym chwalić). 

66993_idc.png

Z danych International Data Corporation (IDC), wynika, że problemy ma nie tylko Apple. Popyt na smartfony spada na całym świecie - w czwartym kwartale sprzedano łącznie 375,4 milionów sztuk, czyli o 4,9% mniej niż rok wcześniej. A to już piąty spadek z rzędu i - jak dotąd - najgorszy. "Winne" jest w dużej mierze nasycenie rynku. Smartfony wymieniamy mniej chętnie niż jeszcze kilka lat temu, a jeśli już się na to decydujemy, sięgamy po tańsze produkty. 

Na Apple odbiły się przede wszystkim chińskie spadki. W Państwie Środka, które kilka lat temu na punkcie iPhone'ów oszalało, opadał już entuzjazm, czemu trudno się dziwić, zwłaszcza że chińskie marki - Huawei, Xiaomi, Oppo - oferują całkiem rozsądną alternatywę. To zresztą jedyne firmy na świecie, które zdołały obronić się przed spadkami. 

To dla Cuperttino nie lada problem. Owszem, jest jeszcze Apple Watch, który dobrze sobie radzi, AirPads, przyjęte z zadziwiającą sympatią, a także MacBooki, iMaki, no i iPady, ale to iPhone napędza większość przychodów Apple, czyniąc z niego firmę jednego produktu. Boksować się z tańszą, chińską konkurencją nie sposób, bo nie ceną Apple walczy, a inne produkty... zwyczajnie nie są już takie "wow". 

Apple wszedł w 2019 rok z nową, skorygowaną prognozą przychodów na pierwszy kwartał, co poskutkowało spadkiem kursu akcji i serią artykułów wskazujących na kłopoty firmy. Pomimo rosnących wyników finansowych, sprzedaż smartfonów wyraźnie wyhamowała, a wziąwszy pod uwagę ich wysoki, 50-proc. udział w strukturze przychodów firmy, nikogo nie powinny dziwić agresywne działania promocyjne ze strony Apple oraz decyzja o zaprzestaniu publikowania szczegółowych danych o sprzedaży w podziale na kategorie.

Rynek smartfonów, w tym także iPhone’ów, fazę wzrostów ma już dawno za sobą. Osiągnięto pewien poziom nasycenia, a klienci z mniejszą częstotliwością dokonują wymiany urządzeń na nowe. Jednocześnie obserwujemy dość silną konkurencję, szczególnie ze strony chińskich firm takich jak Samsung, Huawei, Xiaomi czy Oppo, które są w stanie zaoferować wysokiej jakości sprzęt przy cenie relatywnie niższej od telefonów iPhone.   

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Apple już od dłuższego czasu dąży do zmiany struktury swojego biznesu, z firmy sprzedającej urządzenia (głównie iPhone’y) do firmy oferującej usługi cyfrowe. I wychodzi im to naprawdę dobrze – wartość sprzedaży tych ostatnich osiągnęła prawie 10 mld dolarów kwartalnie. Apple pozycjonuje się jako marka premium, jej strategia zakłada więc zwiększanie cen smartfonów przy jednoczesnej sprzedaży oprogramowania i usług, zamiast obniżania kosztów samego urządzenia.

Jednocześnie Apple w ostatnim czasie zintensyfikował działania zachęcające do zakupu nowych telefonów. Program wymiany iPhone, funkcjonujący w wybranych krajach, został uatrakcyjniony, a najmocniej promowanym modelem jest iPhone XR, co może wskazywać, że Apple będzie koncentrować się w 2019 roku bardziej na sprzedaży tańszych smartfonów ze swojej oferty, aby dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców. Analitycy wskazują, że o ile polityka zakładająca wysokie ceny urządzeń w Europie i USA może przynosić dobre rezultaty, to nie do końca sprawdza się jednak na rynkach wschodzących. Dlatego prawdopodobne jest, że Apple już niebawem zaprezentuje jeszcze tańszego następcę iPhone XR. Dodatkowo nadzieją na poprawę sprzedaży może okazać się wdrożenie sieci 5G, która będzie wymagała nowych smartfonów obsługujących ten standard, co może sprawić, że klienci będą chętniej wymieniać te urządzenia.

Marcin Dobrzyniecki, Digital Transformation Product Director, Isobar Polska (Dentsu Aegis Network Polska)

Apple chce więc przekierować uwagę inwestorów na inne części biznesu. Zamiast koncentrować się na liczbie sprzedanych iPhone'ów, powinni wiedzieć, ile jest iPhone'ów (i innych urządzeń Apple'a) jest aktywnych, a jest to ponad 900 mln iPhone’ów i 1,4 mln wszystkich urządzeń na świecie - bo to one są bazą dla usług, które też zarabiają (w czwartym kwartale 10,9 mld dol).

 

Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz Zaloguj się »
obrazek nieczytelny
wyślij